Tutaj jesteś: Strona główna > Blog > Tomasz Styś > Czy Wrocław to Londyn?
BLOG
05 sierpnia 2007, 12:11
Czy Wrocław to Londyn?
Nie tak dawno dyskutowałem z kimś na temat innowacyjności na Dolnym Śląsku. Przypomniała mi się wtedy anegdota na ten temat.

Otóż, z racji obowiązków urzędnika samorządowego towarzyszyłem w spotkaniu pierwszego marszałka województwa Jana Waszkiewicza z wrocławskim środowiskiem naukowym. Spotkanie dotyczyło właśnie innowacyjności i wspierania przez samorząd województwa projektów innowacyjnych. Jeden z uczonych w swoim wystąpieniu wskazywał na potrzebę dofinansowania badań kosmicznych, które to, jak wiadomo, łatwo potem można implementować w cywilnym przemyśle. Na to akademik z Politechniki Wrocławskiej odparował: w naszym przypadku prawdziwą innowacyjnością byłaby likwidacja wychodków na klatkach schodowych "obsługujących" kilka rodzin na raz i budowa toalet w każdym wrocławskim mieszkaniu komunalnym, a nie wysyłanie rakiet w kosmos. Będzie to tańsze, a postęp znaczniejszy.

Myśl akademika z Politechniki towarzyszyła mi nieustannie podczas czytania tekstu Agaty Saraczyńskiej i Macieja Nowaczyka pt. "Wrocławskie sny o potędze" zamieszczonego w ostatniej weekendowej Gazecie Wyborczej. Artykuł ten referuje dyskusję toczoną we wrocławskim środowisku urbanistów i architektów na temat potrzeby budowania w stolicy Dolnego Śląska drapaczy chmur.

W skrócie. Architekci nieurzędowi twierdzą, że drapacze chmur powinny być zgrupowane w jednym miejscu, tj. w Centrum Południowym przy ul. Powstańców Śląskich. Natomiast urbaniści urzędowi chcą rozproszyć wysokie budynki po całym mieście. Zacytujmy jeden z fragmentów tekstu red. red. Saraczyńskiej i Nowaczyka. Dla lepszego zrozumienia proponuję wszystkim przeczytać go na głos:

"Władze Wrocławia chcą lokować wieżowce (powyżej 100 metrów) w punktach największej aktywności gospodarczej. Takimi miejscami są m.in. węzły komunikacyjne na Bielanach (największe wrocławskie centrum handlowe), ale także wjazdy do miasta od strony Warszawy, Poznania i Zielonej Góry. Kilkunastopiętrowe obiekty będą zgrupowane również wokół obwodnicy śródmiejskiej. Kilka wieżowców stanie w okolicy starej, XIX-wiecznej zabudowy, niedaleko historycznego centrum".

Wyobrażacie sobie drapacze chmur na terenie centrum handlowego na Bielanach czy na Psim Polu? Uwaga, teraz to możliwe! I choć urzędnicy miejscy zarzekają się, że gruntownie przemyśleli przykład Warszawy, gdzie wieżowce budowano na chybił trafił, ciekaw jestem jak będzie wyglądał Wrocław z drapaczami chmur wrzuconymi pomiędzy poniemiecką kilkupiętrową zabudowę lub PRL-owskie blokowiska.

A wy, co o tym sądzicie?

KOMENTARZE
1.
06 sierpnia 2007, 15:29
myśle ze we Wroclawiu powinna powstac dzielnica megawieżowców w ramach europejskiego centrum finasowego, gdzie ulokowany zostanie przyszly Europejski BankCentralny Imperium Europeum :-) pozdrawiam

DODAJ KOMENTARZ
Aby móc komentować wpisy na blogach, należy się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze swojego konta, rejestracja na Dolnoslazacy.pl zajmie Ci 30 sekund.
AUTOR
Człowiek wielu zainteresowań i doświadczeń, choć bez konkretnego zawodu. Wykładowca, bloger, manager, urzędnik, konsultant. Lobbysta "dobrych uczynków".
ARCHIWUM BLOGA
PnWtŚrCzPtSbNd
12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031
KOMENTOWANE
CZYTANE
KOMENTOWANE
CZYTANE
© 2007-2010 T. Styś & B. Śpionek. Wszelkie prawa zastrzeżone. Powered by JamnikCMS.