Tutaj jesteś: Strona główna > Blog > Tomasz Styś > DAWG: Wojciechowi Szymańskiemu w uzupełnieniu
BLOG
W dzisiejszym artykule dotyczącym działalności Dolnośląskiej Agencji Współpracy Gospodarczej, w komentarzu Wojciech Szymański pisze:

Cytat:

Już powołanie Dolnośląskiej Agencji Współpracy Gospodarczej przypominało budowanie domu od dachu. Od początku nie było dla niej sensownego planu działania. W efekcie DAWG funkcjonuje siłą rozpędu, bo skoro już powstała, to coś musi robić. Marszałek dokłada coraz to więcej pieniędzy, przedsiębiorcy jeżdżą na misje, prezes przekonuje, że spółka dwoi się i troi, a jeśli nawet przynosi milionowe straty, to zupełnie nie ze swojej winy. I jedno tylko jest pewne. Przypadek DAWG pokazuje, że nawet dobry pomysł łatwo zepsuć.


Rzadko zdarza mi się polemizować z artykułami w prasie. Po drugie, nie jest moją sprawą ocena funkcjonowania DAWG - to kwestia właściciela i organów spółki, jak również opinii publicznej. Pozwalam sobie zabrać głos w tej sprawie, ponieważ byłem bezpośrednim pomysłodawcą tego przedsięwzięcia, w trakcie, gdy krótko pełniłem obowiązki dyrektora Wydziału Nadzoru Właścicielskiego w Urzędzie Marszałkowskim.

DAWG został powołany w celu:

1. koordynacji działalności różnych jednostek samorządu województwa w sprawach związanych z obsługą inwestycji zagranicznych. Zgodnie z prawem, kwestie te są w kompetencjach przynajmniej trzech jednostek województwa i kilku departamentów Urzędu Marszałkowskiego.

2. realizacji projektu województwa i dolnośląskich środowisk gospodarczych - Centrum Promocji Eksportu, które ostatecznie stało się częścią DAWG. Precyzyjny biznes plan Centrum zarząd województwa przyjął jako jeden z dokumentów uzasadniających powstanie Agencji.

3. pomocy dolnośląskim gminom w przygotowywaniu ofert inwestycyjnych, biznes planów oraz pozyskiwaniu i obsłudze inwestycji zagranicznych.

Trudno jest mi się więc zgodzić ze sformułowaniem Wojciecha Szymańskiego, że "już powołanie Dolnośląskiej Agencji Współpracy Gospodarczej przypominało budowanie domu od dachu. Od początku nie było dla niej sensownego planu działania." DAWG bowiem był budowany na fundamencie realnie istniejących potrzeb, o których napisałem powyżej.

Zgadzam się z jednak z Szymańskim, że "przypadek DAWG pokazuje, że nawet dobry pomysł łatwo zepsuć". Nie jestem jednak przekonany, że "pomysł" jest do końca "zepsuty". Wymaga po prostu analizy dotychczas podejmowanych decyzji, korekt w funkcjonowaniu i znalezienie pomysłu na rozwój. Ale od tego, jak już pisałem, są odpowiednie organy. Dajmy im szansę.

KOMENTARZE
Ten wpis możesz skomentować jako pierwszy!

DODAJ KOMENTARZ
Aby móc komentować wpisy na blogach, należy się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze swojego konta, rejestracja na Dolnoslazacy.pl zajmie Ci 30 sekund.
AUTOR
Człowiek wielu zainteresowań i doświadczeń, choć bez konkretnego zawodu. Wykładowca, bloger, manager, urzędnik, konsultant. Lobbysta "dobrych uczynków".
ARCHIWUM BLOGA
PnWtŚrCzPtSbNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
KOMENTOWANE
CZYTANE
KOMENTOWANE
CZYTANE
© 2007-2010 T. Styś & B. Śpionek. Wszelkie prawa zastrzeżone. Powered by JamnikCMS.