Tutaj jesteś: Strona główna > Blog > Tomasz Styś > Drucker, Buzek i Kościół Katolicki na dodatek
BLOG
Peter Drucker napisał kiedyś, że gdyby oceniać skuteczność organizacji przez pryzmat ich trwałości w czasie, to najskuteczniejszą z nich jest Kościół Katolicki, który istnieje już ponad 2 tysiące lat. Drucker upatrywał sukcesu Kościoła w jego strukturze - oparcia organizacji na dwóch szczeblach: parafii i diecezji.

Ciekawe, bo przyjęcie założenia, że najefektywniejsze struktury organizacyjne to struktury dwuszczeblowe wiele wyjaśnia, gdy spojrzymy na skutki 4 reform rządu Jerzego Buzka.

Administracja publiczna

Pomiędzy szczeblem podstawowym - gminą a szczeblem odpowiedzialnym za prowadzenie regionalnej polityki rozwoju - województwem utworzono szczebel pośredni - powiat. Konia z rzędem temu, kto będzie w stanie udowodnić celowość istnienia powiatu patrząc na przypisane mu kompetencje.

Edukacja

Pomiędzy szczeblem najniższym - podstawówką i szczeblem szkoły średniej utworzono gimnazjum. Dziś już chyba nie trzeba nikogo przekonywać, że gimnazjum jest zupełnie bezsensowną instytucją w procesie kształcenia i źródłem patologii w relacjach pomiędzy uczniami. Gimnazjum spowodowało, że w podstawówce uczniowie jeszcze się niczego nie uczą a w liceum już nie mają czasu na naukę, ponieważ muszą przygotowywać się do matury.

Ubezpieczenia społeczne

Pomiędzy instytucją państwową - ZUS-em a szczeblem komercyjnych ubezpieczeń utworzono otwarte fundusze emerytalne. Mechanizm jest następujący: część naszych składek przekazujemy OFE, OFE inwestują te pieniądze w obligacje rządowe (które służą finansowaniu deficytu budżetowego, czyli także wypłatom emerytur z ZUS-u), pobierają od tej operacji 10% prowizji za zarządzanie składkami. Efekt jest taki, że stopa zwrotu z OFE jest nawet niższa, niż ze zwykłego konta lokacyjnego w byle banku a prowizja wyższa, niż w każdym banku. Więcej: nie jesteśmy właścicielami naszych składek, ponieważ jeżeli będziemy mieli to nieszczęście, że jeżeli przydarzy nam się umrzeć, dla przykładu, w rok po uzyskaniu wieku emerytalnego, zgromadzone w OFE pieniądze nie trafią do spadkobierców.

Ochrona zdrowia

Między instytucją pobierającą naszą składkę zdrowotną - ZUS-em a instytucją dbającą o nasze zdrowie, czyli przychodnią lub szpitalem utworzono, najpierw Kasy Chorych, potem zaś Narodowy Fundusz Zdrowia. Mechanizm jest następujący: ZUS zbiera nasze składki i przekazuje je na konto NFZ, potrącając 2% prowizji, potem zaś NFZ wydaje te pieniądze w naszym imieniu potrącając od tego koszty związane z biurokracją, czyli istnieniem samej instytucji. NFZ dysponuje centralą w Warszawie i oddziałami praktycznie w każdym byłym mieście wojewódzkim, choć ZUS także dysponuje potężną strukturą praktycznie w każdym mieście "powiatowym", zaś w dużych miastach - nawet kilkoma oddziałami.

Zapytacie, jak to możliwe? Otóż, wprowadzanie reform jest tak naprawdę zarządzaniem zmianą, tylko, że w skali makro, a nie w skali przedsiębiorstwa. Peter Drucker z pewną złośliwością pisał też kiedyś, że administracja jako nauka powstała tylko dlatego, że ci, którzy nie radzili sobie w zarządzaniu też chcieli mieć swoje instytuty, katedry i zakłady.

Może to jest odpowiedź?

KOMENTARZE
1.
03 lutego 2010, 11:30
Dotknąłeś głównego problemu naszej rzeczywistości: czy reformowanie dla reform, czy po to aby coś UZYSKAĆ. Jak dotychczas widać, że skala problemów nie maleje. Miast tego wzrasta jedynie liczba podmiotów uczestniczących w rozwiązywaniu ich. No, ale gdzieś muszą pracować nasi "dobrzy znajomi".
2.
03 lutego 2010, 11:41
@Marek Natusiewicz: mechanizm w tym przypadku jest następujący - w związku z tym, że struktury organizacyjne są zaprojektowanie bez związku z rzeczywistością i zdrowym rozsądkiem, na siłę szuka się dla nich kompetencji, żeby uzasadnić celowość ich istnienia. W związku z tym, rzeczywistość regulowana jest w sposób co raz bardziej ścisły. Pamiętaj o podstawowej zasadzie: jak jest problem, to należy powołać komisję. Zdobyczą kapitalizmu jest zmiana komisji na spółkę lub instytucję budżetową :-)
3.
03 lutego 2010, 12:40
Dobry tekst. Ale skoro jesteśmy przy Kościele, to oprócz parafii i diecezji są jeszcze dekanaty, czyli szczebel pośredni. Co prawda nie są one wyodrębnione organizacyjnie, bo dziekanem jest po prostu jeden z proboszczów, ale są. Czy to nie przeczy tezie Druckera?
4.
03 lutego 2010, 12:49
@Janusz Kawalec: przede wszystkim - witaj serdecznie. Przyznam, że spodziewałem się pytania o dekanaty :-) Ale co tu pisać - sam już odpowiedziałeś: dekanat to nie szczebel struktury organizacyjnej, tylko jednostka pomocnicza. Ale przecież tekst jest o reformach, a nie o Kościele :-)
5.
03 lutego 2010, 16:01
Tylko, że celem stworzenia powiatów (prawdziwym a nie deklarowanym) moim zdaniem było zbudowanie własnego zaplecza organizacyjno - finansowego przez AWS, tak aby zrównoważyć ówczesną potęgę SLD ( w różnych instytucjach państwa i gospodarki). Kompetencje np w zarządzaniu drogami, szkołami etc na siłę wyrywano wtedy gminom, które sobie z nimi świetnie radziły. A powiaty terytorialnie podzielono tak jak w średniowieczu. I w ten sposób powstał szczebel administracji terenowej, który terytorialnie dostowany jest do średniowiecznych możliwości transportu (konnego lub pieszego) a kompetencyjnie odpowiedzialny jest min za wydawania praw jazdy i rejestrację pojazdów. Rocznie urzędnicy powiatów kosztują Polskę coś około. 3-4 mld PLNów. AWS już dawno nie ma a patologia pozostała PS. Ale - po prawdzie -województwa to też szczebel pośredni z tym że w odróżnieniu od powiatów mają one moim zdaniem sens :)
6.
03 lutego 2010, 20:06
Ale system administracji z powiatami istnieje też w niemczech i jakos nie słychać, żeby tam specjalinie na to utyskiwano. Nasz, polski system, jest wzorowany na niemieckim. Z tą różnicą, że oni mogli sobie budować wlasne instytucje i obywatelską świadomość nieprzerwanie przez setki lat, a my mieliśmy zaległości nadrobić w 20. Trochę mało.
7.
04 lutego 2010, 11:52
@Patryk Wild: nie znam ukrytych celów powstania powiatów, choć przyjmuję twoje uwagi do wiadomości. Przy okazji dotknąłeś ważnej rzeczy - przystosowania terytorialnej organizacji państwa do wymogów współczesności. Mam wrażenie, że mechaniczne odtwarzanie rozwiązań historycznych nie musi być dobrym rozwiązaniem. W obecnej sytuacji (członkostwo Polski w UE i wynikające z tego wyzwania) rozproszenie odpowiedzialności za decyzje państwowe skutkuje ciągnącymi się w nieskończoność uzgodnieniami lub nieuzgodnieniami. My zaś potrzebujemy państwa decyzyjnego, sprawnego i elastycznego w grze organizacyjnej nazywającej się UE.
8.
04 lutego 2010, 12:03
@DuzeB: nasz system historycznie był wzorowany na modelu francuskim (województwa), polskiej tradycji (powiaty), choć w toku różnych prac wyszło, to co mamy obecnie. Ja sam jestem zwolennikiem projektowania instytucji w sposób przystający do rzeczywistości obecnej i przewidywanej w przeszłości, a nie mechanicznym przywracaniem rozwiązań historycznych. I równie dobrze mogę sobie wyobrazić likwidację powiatów i przekazania ich kompetencji w części gminom a w części województwom. Ale mogę sobie także wyobrazić likwidację gmin i przekazanie ich kompetencji powiatom. To, czego nam trzeba w mojej ocenie to redefinicja pojęcia państwa, przejrzenia jego kompetencji, usunięcie tych zbędnych (a nie ich decentralizacja) oraz rozdział pozostałych na poszczególne szczeble administracji oraz inne instytucje. Tyle!
9.
04 lutego 2010, 14:19
W takim razie przepraszam za proniemiecką dezinformację :) Nie zmienia to jednak faktu, że w niemczech ten podział tez nie jest dwustopniowy. Kłopot w tym co pisałem wcześniej. Inne kraje zachodnie samorząd mają we krwi. On sobie spokojnie rósł i formował się przez lata i dziś, choć wydaje mi się że każde uproszczenie wychodzić powinno na zdrowie, nikt tego tam nie robi. U nas natomiast startowano od zera. Wzorowano się na tym co jest gdzie indziej, bo tam to jest naturalne. Co więcej, w teorii to powinno było funkcjonować - patrz gimnazja. A tak poza tym to zgadzam się co do tego, że należałoby przedefiniowac założenia buzkowej reformy. Tym bardziej, ze mam wrażenie, że kolejni decydenci jedynie dodają kolejne formy do tego co nie działa tak jak powinno. a to powoduje jeszcze większy bałagan.

DODAJ KOMENTARZ
Aby móc komentować wpisy na blogach, należy się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze swojego konta, rejestracja na Dolnoslazacy.pl zajmie Ci 30 sekund.
AUTOR
Człowiek wielu zainteresowań i doświadczeń, choć bez konkretnego zawodu. Wykładowca, bloger, manager, urzędnik, konsultant. Lobbysta "dobrych uczynków".
ARCHIWUM BLOGA
PnWtŚrCzPtSbNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
KOMENTOWANE
CZYTANE
KOMENTOWANE
CZYTANE
© 2007-2010 T. Styś & B. Śpionek. Wszelkie prawa zastrzeżone. Powered by JamnikCMS.