Tutaj jesteś: Strona główna > Blog > Tomasz Styś > Bronię Jacka Harłukowicza! I portalu!
BLOG
24 listopada 2009, 20:04
Bronię Jacka Harłukowicza! I portalu!
Stała się rzecz nieprawdopodobna. Jacek Harłukowicz, z którym zdarza mi się często nie zgadzać, został dziś podle zaatakowany na podstawie jego komentarzy w naszym serwisie. Budowanie wpisów tylko na podstawie czyichś komentarzy, bez znajomości specyfiki naszego serwisu i obecności w nim Jacka uważam na czystą manipulację.

Zastanawia mnie, że administracja Salon24.pl dopuszcza do takiej sytuacji. W związku z tym, zawieszam obecność naszego portalu w Salonie.

Jacku, trzymaj się!

Moja reakcja tutaj i nic mnie nie obchodzi salonowe odwracanie kota ogonem!

Zapraszam do śledzenia dyskusji w Salon24.pl.

KOMENTARZE
1.
24 listopada 2009, 20:24
Ale na czym polega specyfika? Ze "jacek" może dowolnie obrażać innych uzytkowników D24? Rozumiem - twarda ale kulturalna dyskusja. Lecz on wyzywa ludzi od onanistów, jak Piotra Cybulskiego dziś. Naprawdę, obrona tego człowieka kiepski to pretekst do stawania na barykadach.
2.
24 listopada 2009, 20:30
A tak z innej beczki - niejaki Andrew Keen napisał znakomitą książkę "Kult amatora. Jak internet niszczy kulturę", wydaną w 2007 roku. Opisał w niej uroki i mroki Web 2.0, w tym napięcie, jakie powstanie na linii zawodowi dziennikarze - blogerzy i amatorzy. W starciu red. Harłukowicza z niejakim Wszołkiem mamy kolejny dowód na to, że Keen miał dużo racji. Wcześniej Eliza Michalik wpadła na plagiatach, wytropiona przez blogerów, niedawno w podobny sposób narosły wątpliwości wokół Krzysztofa Daukszewicza... I takich historii będzie coraz więcej, ten proces nabrał już potężnego rozmachu.
3.
24 listopada 2009, 20:33
@Paweł Rybicki: chciałbym cię zapewnić, że jeżeli zdarzy się ci być w podobnej do Jacka sytuacji, będę cię bronił z podobną "zajadłością". Wiesz dobrze, że atak na ciebie nie byłby bardzo trudny. Pozdrawiam! @Łukasz Maślanka: to są zupełnie inne kwestie!
4.
24 listopada 2009, 20:37
Panie Tomku, na poziomie pojedynczego sporu może i chodzi o styl i sposób polemiki. Ale to się nie dzieje w powietrzu, tylko w ramach pewnego procesu. I dlatego nie wiem, czy wycofanie się z s24 było dobrym pomysłem. Już lepiej było obśmiać tego Wszołka i pokazać, że na DS24 pisują sensowni ludzie, a nie jakieś PiSowskie leszczyki.
5.
24 listopada 2009, 20:38
@Tomasz Styś Dziękuję, ale ja się potrafię bronić dobrze sam. Ponadto w podobnej sytuacji nigdy nie będę, bo raczej odnoszę się inaczej do dyskutantów. Mogę być atakowany za różne rzeczy, ale na pewno nie za pogardliwe odnoszenie sie do internautów. A co do wpisu Łukasza to sądzę, że to właśnie nie z innej beczki, tylko podstawa obecnego problemu.
6.
24 listopada 2009, 20:40
@ Tomasz Styś razem ze szczeniackim wyzywaniem się od "onanistów" znika cały urok tego portalu. Odnoszę wrażenie, że jacek jest nietykalny, bo każdy inny za taki tekst dostałby bana.
7.
24 listopada 2009, 20:47
Taki jest skutek bawienia się odbezpieczonym granatem... Wklejam wpis z innego wątku: Po prostu uważam, że: 1) Facet (Agent Tomek) nie jest wart artykułu. 2) O facecie nie należało pisać (ze względu na rodzaj służby). Po napisaniu sam się Pan "wystawił" na ataki z każdej strony, zaś wpisując się w "tryndy" ustawił się Pan lokalnie - jako jedyny - na pierwszej linii frontu. No i stał się obiektem "zainteresowań" różnych takich. A, że niektórym zabrakło odwagi... to już zupełnie inny temat.
8.
24 listopada 2009, 20:47
@Maciek Mikurda: Cytat mikurda:

Razem ze szczeniackim wyzywaniem się od "onanistów" znika cały urok tego portalu. Odnoszę wrażenie, że jacek jest nietykalny, bo każdy inny za taki tekst dostałby bana.
Będę cię bronił, tak samo, jak broniłem R. Czarneckiego i teraz bronie J. Harłukowicza. To co jest wartością, to to, że zawszę moge do J. Harukowicza zadzwonić i mu nawtykać. Co się często dzieje :-) W sprawię "onanisty" - wyciągam swoje wnioski. Nie ma różnicy pomiędzy Szymkiem, Jackiem czy Ryśkiem. Bronię zasady jawności obecności w sieci. Tyle. Pozdrawiam!
9.
24 listopada 2009, 20:49
Kontekst, Mikurda, kontekst!
10.
24 listopada 2009, 20:51
Sytuacja staje sie coraz bardziej absurdalna. Zapominamy, że Jacek jest bardzo dobrym dziennikarzem i porządnym człowiekiem. Przynajmniej taka jest moja opinia. Możemy się na temat swojej pracy nie zgadzać, ale szanować się trzeba. Każdy z nas także ma prawo prywatnie wypowiadać się w internecie. To nie jest tak, że zawsze reprezentujemy swoją firmę, choć trzeba o tym pamiętać. Sam czasami podczas zapalczywej dyskusji używałem różnych, niefortunnych opinii. Ale trzeba pamiętać, że jak przeanalizujemy teksty wielu osób to coś znajdziemy, sam gw1990 pisał kiedyś, że Leona Kieresa popierało przy wyborze na szefa IPN SLD...
11.
24 listopada 2009, 20:52
Cytat mikurda:

... razem ze szczeniackim wyzywaniem się od "onanistów" znika cały urok tego portalu. Odnoszę wrażenie, że jacek jest nietykalny, bo każdy inny za taki tekst dostałby bana.
Panie Maćku! Uroki zależą od polemistów! Pan Jacek "zadekretował", że kimś takim nie chce być, bo brednie i takie tam... podobne. No i otworzył puszkę "Pandory". Tego Dżina będziemy łapać przez jakiś czas...
12.
24 listopada 2009, 20:55
@ Tomek Styś to obroń też proszę Piotra Cybulskiego @ jacek co "kontekst"?
13.
24 listopada 2009, 20:56
Panie Marku A z czym miałem polemizować? Z tekstem-opinią kogoś, kogo nawet nie znam? Jemu nie podobał się mój artykuł, ja nazwałem jego pisaninę bredniami. Ot, wszystko. Łączenie tego z komentarzem do twórczości p. Piotra Cybulskiego jest nie na miejscu. Takie, ot walnę mu jeszcze tym wpisem. Choć PRZYZNAJĘ: pisząc o onaniście się być może się zagalopowałem, za co p. Cybulskiego, jak i wszystkich, którzy ucierpieli czytając to określenie PRZEPRASZAM. Nie mogę się jednak oprzeć wrażeniu, że jak Kali wyzywać od Bolków to dobrze, ale jak krowa odetnie się onanistą to na stos z tą krową.
14.
24 listopada 2009, 21:05
@Jacek Harłukowicz: "Pan jesteś co najwyżej internetowy onanistą, jak dziecko cieszącym się po każdym kolejnym wpisie, w którym może komuś przyłożyć, bezpieczny w swoich papuciach i schowany za monitorkiem. To fajne tak wrzucać wszystkim wielkim tego świata, hę? Być z nimi na ”ty”, wysyłać w diabły?" "Być może" to za mało! Umieram za portal, a nie "być może" za ciebie! @Maciek Mikurda: nie doczytałem, sorki! Bronię zasady. @Piotr Cybulski: przepraszam Pana. Nie doczytałem tego komentarza. To się nie mieści w naszych standardach. Przepraszam Pana. Proszę pozostać z nami! Pozdrawiam!
15.
24 listopada 2009, 21:14
Panie Jacku! Chłopak się napracował, napisał , a Pan od razu brednie i takie tam... Wszak ktoś inny mógł napisać o Pańskim artykule, że... podobnie. Wielki Wańkowicz miał na takie sytuacje bon mot (sugestywne i dowcipne sformułowanie): Wymieniliśmy poglądy i... odczułem gwałtowną pustkę w głowie.
16.
24 listopada 2009, 22:52
Pasuje do kontekstu jak nic: http://vbeta.pl/2009/10/19/obama-uwaza-ze-blogi-zagrazaja-demokracji/
17.
24 listopada 2009, 22:59
Smutne, żenujące i nie-niespodziewane. Sposób funkcjonowania kolegi Rybickiego i części blogerów S24 jest do bólu przewidywalny. Dylemat (mój, ale pewnie też i Jacka - z którym łącze się wyrazami solidarności) polega na tym, czy rozmawiać z dyskutantami pokroju R., wiedząc z góry, że wszelkiej formie komunikacji szukają oni wyłącznie "haka", a nie próby porozumienia, czy też olać ich totalnie. To ostatnie rozwiązanie jest oczywiście b. wygodne, ale ma ten feler, że zostawia przestrzeń publiczną w rękach ludzi nawiedzonych a agresywnych. Sam doświadczyłem podobnej "obróbki" przez Rybickiego, który zaprosił mnie do swojej audycji, a potem zrobił "halo" wokół słów, których w ogóle nie powiedziałem (dłużej piszący na Dolnoślązakach zapewne to pamiętają). Nie mam nawet o to pretensji, nie spodziewałem się niczego innego. Ale w tej sprawie jest jeszcze coś - Rybicki za kogokolwiek się uważa, wykonuje zawód dziennikarza w portalu Pardon.pl. Nie chcę oceniać ani portalu, ani twórczości R- myślę, że nie urażę nikogo, nazywając jedno i drugie tabloidem. Sukces w takich mediach polega na prowokowaniu i wkurzaniu, mierzonym liczbą wejść i komentarzy. Wszystko OK. Ale mam wrażenie Pawle, że rola zawodowa pomerdała ci się z życiową. A i twój dorobek nie upoważnia cię raczej do podważania kwalifikacji innych. Żeby było śmieszniej o agencie Tomku pisałeś sam, nawet z sensem: http://www.pardon.pl/artykul/10020/bedzie_serial_o_agencie_tomku_polski_james_bond_w_tvn I co?Robisz halo dla TVN?
18.
24 listopada 2009, 23:04
@Maciej Wełyczko Owszem, jesteśmy tabloidem, ale nawet nam by nie przyszło do głowy zaglądanie agentowi Tomkowi do gaci. I tyle. Juz pomijam fakt, że trudno za profesjonalny uznać tekst, gdzie wypowiadają sie sami anonimowi "koledzy". Stosując taką metodę można napisac wszystko o wszystkich.
19.
24 listopada 2009, 23:22
Panowie!A ja wyciągam pozytywne wnioski z tej polemiki! ( Tej Tomkowej). Gaworzycie sobie - wolni, na przyzwoitym inteligentnym poziomie, wyczuwalny jest -pomimo sporu-jakiś duch sympatii ....hmmm DŚ 24 tworzy styl! Mnie się ten poziom polemiki podoba!
20.
25 listopada 2009, 03:57
@ Tomek Styś Popieram decyzję o wycofaniu się naszej "placówki" z S24. I nie chodzi tylko o kalumnie jednego gówniarza - na takich "salonach" po prostu nie powinno się bywać. Zresztą rozmawialiśmy już kiedyś o tym "na offie". @ Paweł Rybicki Chyba jestem znacznie bardziej naiwny od Macieja Wełyczki, bo mnie jednak swoją "akcją" totalnie zaskoczyłeś...
21.
25 listopada 2009, 09:19
Co do decyzji Tomka (nie agenta tylko Stysia) podsumuję słowami wielkiego wodza: "Alea iacta est" i kropka (słusznie). Jeśli zaś chodzi o Jacka to z tym bombardowaniem Cybulskiego trochu przesadził-zakładam, że nerwy puściły-mogą. A o Pawle już się wypowiadałem - "przeklejka nie była błyskotliwym posunięciem" - delikatnie, tym bardziej, że Rybickiego stać na więcej (dobrego). Cały artykuł Wszołka - przeczytałem i najechałem strzałeczką na krzyżyk w prawym górnym rogu. Na propozycję Pana Maślanki(a) odpowiedział bym tak - z niektórymi nie da się dyskutować, niczego się nie udowodni i wręcz nie wolno. Pozdrawiam
22.
25 listopada 2009, 09:43
Dominik Panek pisze na 5W o "blogerskiej wojnie" ;-) http://5wladza.blogspot.com/2009/11/dolnoslazak-zawiesza-publikowanie-w.html
23.
25 listopada 2009, 10:00
Uwaga! Nie jest dobrze, Dominik Panek lubi horrory.
24.
25 listopada 2009, 10:27
na d.pl dzieje się miniaturka tego, z czym od kilku lat mamy do czynienia w skali całego kraju. Rybitzky zwrócił uwagę na gadzinówkowy tekst Jacka Harłukowicza, po czym podniosła się wrzawa ale... skierowana przeciwko Rybitzkiemu. I kiedy tutaj ogół pastwi się nad Rybitzkim, Jacek, otarłszy łzy wzburzenia, może wrócić za swoje biureczko i pisać kolejne rozprawy na temat odstających uszu i podobnych nonsensów.
25.
25 listopada 2009, 10:57
Przede wszystkim serdecznie dziękuję za żywą dyskusję i wszystkie komentarze. Wierzcie, że wszystkie wasze głosy biorę sobie głęboko do serca i będę się bardzo starał, żebyście wszyscy czuli się na d.pl jak u siebie. Zawsze podkreślałem, że serwis to ludzie i jego obecna pozycja jest związana z jakością postów tutaj zamieszczanych. Za to serdecznie dziękuję. Po drugie, mam wrażenie, że warto było przeprowadzić tę dyskusję. Wszyscy chyba jesteśmy po niej mądrzejsi. Chciałbym, żeby była ona swoistym catharsis. Podreślam, że w serwisie nie może być równych i równiejszych. I nie będzie. To moje osobiste zobowiązanie w stosunku do wszystkich piszących na d.pl. Pozdrawiam!
26.
25 listopada 2009, 11:48
Noc minęła i wszystko wraca do normy. tekst Harłukowicza znów można nazywać ”gadzinówkowymi” bredniami. Wracamy do normy. Uff...
27.
25 listopada 2009, 12:44
"Jego ofiarami stały się posłanka Beata Sawicka(...)" "Fakt korpucji B. Sawickiej oceniam, jako karygodny, konieczny do ukarania. Bezspornie." to jak to jest Jacku? Sawicka jest ofiarą agenta Tomka czy złapaną przez niego przestępczynią? Dla jasności dodam, że obie wypowiedzi należą do Ciebie.
28.
25 listopada 2009, 14:16
Maćku, dla mnie sprawa jest prosta: Agent CBA nakłonił Sawicką do czynu zabronionego, ona go dokonała za co zostanie ukarana. Jeśli ja pójdę z Tobą na wódkę (hipotetycznie), a potem pijanego wsadzę za kieronicę samochodu i zadzwonię po policję, to Ty zostaniesz ukarany za złamanie prawa, ale ja się do tego przyczynię. Gdyby nie ja pewnie nie pomyślałbyś o tym, by siadać za kółkiem po pijaku.
29.
25 listopada 2009, 15:15
Jacku Twoje porównanie jest nietrafione z kilku powodów: 1. jeżdżenie na gazie i korupcja to przestępstwa innej miary, dlatego w przypadku tych drugich służby są uprawnione do prowokacji, a w przypadku tych pierwszych nie (o ile mi wiadomo). 2. Agent Tomasz wypełniał swoje obowiązki, a Ty działałbyś z prywatnej inicjatywy (chyba, że za skompromitowanie mojej osoby ktoś by Ci zapłacił) 3. Jeżeli człowiek jest pijany to ma ograniczone możliwości trzeźwego myślenia, natomiast Sawicka była trzeźwa, działała racjonalnie i w sposób przemyślany. 4. Tłumaczenie typu "a bo on mnie namówił!" dobre jest w przedszkolu, a i tam nie zawsze działa. co więcej jesteś tego wszystkiego doskonale świadom, o czym świadczy to, że jeszcze w maju twierdziłeś: "Fakt korpucji B. Sawickiej oceniam, jako karygodny, konieczny do ukarania. Bezspornie." dlaczego zmieniłeś zdanie? tego dowie się tylko sam Jezus Chrystus Pantokrator w dniu sądu (:
30.
25 listopada 2009, 20:23
@Maciej Mikurda O, ciesze się, że ktoś w końcu zauważył, że nie o mnie tu powinniśmy dyskutować ;)
31.
26 listopada 2009, 03:00
@ Rybitzky i o dziwo dyskusja wówczas zamarła, a Jacek jakby znikł
32.
26 listopada 2009, 09:03
@ Rybitzky Przecież bardzo lubisz gdy się o Tobie mówi, nie? :-)
33.
26 listopada 2009, 10:33
M.M. Dyskusja zamarła, bo Jacek jako osoba wstająca rano do pracy nie zwykł przesiadywać przed komputerem o 3 w nocy. Moje porównanie było obrazowe, wies o tym dobrze, boś chłop inteligentny, tylko zatwardziały w swoim zdaniu. Powótrzę ostatni raz, choć i tak każdy z nas pozostanie przy swoim zdaniu: fakt korupcji Sawickiej jest bezsporny, poniesie konsekwencje. Jednak ja wciąż mam wątpliwości czy jakakolwiek służba specjalna powinna mieć uprawnienia ”wodzenia na pokuszenie”. I nie chodzi tu o coś w rodzaju zakupu kontrolowanego, tylko stworzenie całego świata jaki rozgrywa się wokół osoby, na którą zastawiono sidła. Osoby, wobec której nie było wcześniej podejrzeń, że jest nieczysta.
34.
26 listopada 2009, 13:28
Jacku, po kolei: 1. to czy Twoje porównanie było "obrazowe" czy demagogiczne, to każdy czytający rozstrzygnie we własnym mniemaniu 2. "Jednak ja wciąż mam wątpliwości czy jakakolwiek służba specjalna powinna mieć uprawnienia "wodzenia na pokuszenie"." Ja natomiast mam wątpliwości, co z tym wspólnego ma Twój artykuł? 3. Piszesz "kobiety, które urzeczone pięknym Tomkiem godziły się na łamanie prawa." Czy nie uważasz, że trochę mijasz się z prawdą? To zdanie raczej powinno brzmieć: "kobiety, które urzeczone REKLAMÓWKAMI WYPCHANYMI GOTÓWĄ godziły się na łamanie prawa." 4. W swoim artykule używasz takich sformułowań jak "łowczy", "polowanie", "bezwzględny". Generalnie starasz się zbudować wrażenie, jakoby niewinne osoby zostały wyselekcjonowane (nie wiadomo dlaczego?) i molestowane tak długo, aż zeszły na złą drogę. Czy to aby na pewno prawda? Skoro piszesz o sprawie, to na pewno jesteś w temacie - napisz, dlaczego właśnie Sawicka? Dlaczego Marczak-Pazura?
35.
26 listopada 2009, 14:36
Tak, jak myślałem - możemy napisać z 150 komentarzy, a i tak do niczego wspólnego nie dojdziemy. Moje argumenty do Ciebie po prostu nie trafiają. Kiedy odpisuję na Twój post pytasz: ”co z tym ma wspólnego mój artykuł?” Tak, twierdzę, że zostały ”zmolestowane” i dlatego weszły na złą drogę. Ci nie zmienia faktu, że poniosą za to karę. Z mojej strony koniec tematu.
36.
26 listopada 2009, 14:49
od artykułu się zaczęło, więc nie sposób go przemilczeć. szkoda, że uchylasz się od rozmowy w momencie, gdy wchodzi ona na sensowny tor. Teoria o "zmolestowaniu" Sawickiej niestety mija się z faktami, bo: 1. Sawicka jako pierwsza zaczepiła agenta i zaproponowała mu interesy. 2. Sama Sawicka guzik mogła zrobić. Ustawienie przetargu zależało od burmistrza Helu. Kto zatem uwiódł burmistrza Helu? 3. Sawicka nie działała z miłości, tylko dla kasy. podsumowując: twierdząc, że Sawicka została osaczona, uwiedziona i - na koniec - że jest "ofiarą", narażasz się na oskarżenie, które sam ostatnio sformułowałeś pod adresem pewnego radnego.
37.
26 listopada 2009, 16:31
Cytat jacek:

... Jednak ja wciąż mam wątpliwości czy jakakolwiek służba specjalna powinna mieć uprawnienia ”wodzenia na pokuszenie”. I nie chodzi tu o coś w rodzaju zakupu kontrolowanego, tylko stworzenie całego świata jaki rozgrywa się wokół osoby, na którą zastawiono sidła. Osoby, wobec której nie było wcześniej podejrzeń, że jest nieczysta.
Panie Jacku! Jakby Pan zasięgnął języka u źródła, to by się Pan dowiedział, że CBA działo pod rządami Kamińskiego w sytuacjach, o których była mowa w co najmniej dwóch informacjach. Nikt na nikogo "nie zastawiał sideł", sidła konstruowane były na podstawie tych informacji. Zatem mogły być co najwyżej złe informacje... Ale - jak Pan sam zauważył - czyn zakazany zdarzył się! Zatem informacje - można podejrzewać - zawierały w sobie ziarenko PRAWDY! A wszak od ziarenka zawsze zaczyna się...
38.
26 listopada 2009, 21:13
A nawet jeśli CBA wodziło by na pokuszenie biedną sierotkę to ja się cieszę, że jest taka służba która działa tak jak by działał wywiad obcego państwa. W USA takie prowokacje to norma. Z resztą w Polsce tak samo działa policja w cywilnym aucie z kamerą kiedy jadą autostradą 200 km/h i filmuje nieświadomego frajera co myśli, że znalazł sponsora. Ale miałem okazję poznać to poselskie biedactwo i nie wierzę w ten medialny kit (a poza tym mógłbym podać kilka ogólnie znanych cytatów POsłanki Sawickiej, które EWIDENTNIE świadczą o czymś zupełnie innym). I dlatego uważam, że cała jej obecna kreacja to strategia obrony wymyślona na potrzeby procesu przez pewnego doskonałego adwokata na codzień obsługującego Pewną Organizację a ostatnio otrzymującego poważne państwowe zlecenia. I nikogo to nie interesuje - a zwłaszcza mediów - bo takie numery to norma w tym kraju (i w południowych Włoszech też)
39.
26 listopada 2009, 21:17
tylko tytułem sprostowania: "Sawicka jako pierwsza zaczepiła agenta i zaproponowała mu interesy" - to oczywista nieprawda jest Macieju.
40.
26 listopada 2009, 21:31
doprawdy Jacku? rozumiem, że mam Ci uwierzyć na słowo (:
41.
27 listopada 2009, 09:41
Możesz wierzyć, możesz nie wierzyć. Śledź choćby doniesienia z procesu, a jakeś taki ciekawy to jedź do Warszawy i wystąp o wgląd w akta sprawy
42.
27 listopada 2009, 10:52
"Wszyscy świadkowie zeznali jednak, iż z tego, co pamiętają, nie dało się zauważyć, aby agent "Tomek" w czasie kursu narzucał się Sawickiej." źródło: http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,81048,7272428,Sad_sluchal_uczestnikow_kursu__na_ktorym_Sawicka_poznala.html

DODAJ KOMENTARZ
Aby móc komentować wpisy na blogach, należy się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze swojego konta, rejestracja na Dolnoslazacy.pl zajmie Ci 30 sekund.
AUTOR
Człowiek wielu zainteresowań i doświadczeń, choć bez konkretnego zawodu. Wykładowca, bloger, manager, urzędnik, konsultant. Lobbysta "dobrych uczynków".
ARCHIWUM BLOGA
PnWtŚrCzPtSbNd
1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30
KOMENTOWANE
CZYTANE
KOMENTOWANE
CZYTANE
© 2007-2010 T. Styś & B. Śpionek. Wszelkie prawa zastrzeżone. Powered by JamnikCMS.